Pierniki od babci

by Dorota na przedmieściach

Tradycję pieczenia pierniczków pamiętam od dziecka.
Moja mama co roku stawała przy stolnicy
a ja obok jako przeszkadzajka a z upływem lat pomocnica.
Nie kończyło się na wycinaniu foremkami.
Zawsze tworzyłyśmy własne duże pierniki w kształcie choinek, domków, bałwanków.
Potem mama zawieszała je na nitce na ścianie w kuchni.
I tak wisiały aż spadły.
Nasz pies je uwielbiał:-)

 

 
Przepis na pierniki mamy rodzinny, przekazywany z pokolenia na pokolenie.
Ja też z niego korzystam i jest niezawodny.

 

Gdy wyprowadziłam się z domu przy
 pierwszych świętach otrzymałam od mamy, oprócz przepisu,
również wszystkie foremki.
 

Pamiętam je z dzieciństwa i te kształty są niepowtarzalne.

 

 

Największym sentymentem darzę foremkę serce,
która pamięta jeszcze moją prababcię.
Foremka wykonana ręcznie najprawdopodobniej przez pradziadka.
Ach uwielbiam takie skarby:-)

 

W tym roku stwierdziłam że zdanie : Nie jedz to na święta” u nas nie padnie 🙂
Machnęłyśmy z Agatą pierniki z 2 kilogramów mąki.
Jeden dzień pieczenie, drugi ozdabianie.
 

 

Dwie puszki pełne pierników schowałam 🙂 na święta.
Dzieciaki teraz mogą się objadać.
 

 

A jak u Was – wyjadają wszystko przed czy grzecznie czekają na święta?

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota

 

 

 

 
 
 

You may also like

11 komentarzy

Anonimowy 17 grudnia, 2014 - 12:13 pm

Rozumiem, że przepis to tradycja rodzinna trzymana w skrzętnej tajemnicy? U mnie zawsze coś zjedzone wcześniej, ale niektóre smakołyki trzymam specjalnie na Święta, lepiej wtedy smakują 🙂

Reply
Dorota na przedmieściach 17 grudnia, 2014 - 1:09 pm

Nie 🙂 żadna tajemnica chętnie się podzielę Wrzucę lada chwila 🙂

Reply
nadmiedwianskanimfa 17 grudnia, 2014 - 1:24 pm

Wszystko ładnie, ale …przepis, przepis, przepis plizzz 😉

Reply
Dorota na przedmieściach 18 grudnia, 2014 - 6:53 am

Proszę bardzo 🙂
1 kg mąki
250 g margaryny
1 plasterek smalcu
1 szklanka cukru
3.4 szklanki miodu
1 łyżka kakao
3 jajka
1 torebka (ok 20g) przyprawy do pierników
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka amoniaku
Margarynę roztopić ze smalcem, cukrem, miodem, kakao i przyprawą. Ostudzić i dodać jajka. Dokładnie wymieszać. DO dużej miski przesiać mąkę , na to wlać roztopiony w łyżeczce wody amoniak i sodę. Na to wszystko wlać ostudzoną masę z garnuszka. Odczekać pięć minut i dopiero potem wyrobić. Ciasto powinno mieć konsystencje plasteliny. Rozwałkowywać ma grbość 0,5 cm i wykrawać pierniczki. Piec 10 min w temp 180 stopni
Smacznego!!!

Reply
Mysia Familia 20 grudnia, 2014 - 11:01 pm

Dziękuję! Zdradź nam jeszcze tylko, jak długo takie pierniczki pozostają świeże i kruche?

Foremkę serduszkową od razy wypatrzyłam na jednym z Twoich zdjęć, ponieważ już na pierwszy rzut oka widać, że jest ręcznie robiona i przekazywana w rodzinie od lat… Prawdziwy skarb.

Reply
Dorota na przedmieściach 22 grudnia, 2014 - 2:19 pm

Pierniczki gotowe do jedzenia od razu. Przechowywane w puszcze są zdatne do jedzenia nawet przez rok. Raz puszka mi się zapodziała i po roku były przepyszne.

Reply
howshemakesit 17 grudnia, 2014 - 1:41 pm

Wspólne pieczenie pierniczków czy ciasteczek, tak jak w moim przypadku, to wspaniała tradycja. zazdroszczę Ci tych foremeczek, uwielbiam takie stare, wysłużone, po przejściach 🙂 sama zawsze "podkradam" od Babci takie 🙂 pzdr!

Reply
Ania z Osobiedlamnie 17 grudnia, 2014 - 5:56 pm

Nasza pierwsza partia pierników już zjedzona…nawet ne lukrowałam:) Podkradaliśmy wszyscy po równo, czyli w sumie oficjalnie:) Pierniczki na miodzie lawendowym, z tegorocznych zbiorów:) Kolejna porcja ciasta leżakuje…

Reply
Dorota na przedmieściach 18 grudnia, 2014 - 6:55 am

kolejna porcja? oj będzie się działo 🙂

Reply
Monika 18 grudnia, 2014 - 9:35 pm

Piękna kolekcja foremek. Prawdziwe skarby!
A pierniczki tak apetycznie i przepięknie wyglądają, że mam ochotę wirtualnie je schrupać 😉

Reply
Anonimowy 8 grudnia, 2017 - 4:22 pm

A co podac w zamian za amoniak?

Reply

Leave a Comment